Jak rozumiemy poziomy językowe? Co różni naukę na poziomach A1-B1 od B2 i C1?

Spis treści

Ten artykuł powstał przede wszystkim z myślą o osobach, na poziomach B1, B2 i C1, które zaczynają mieć wrazenie, że dotyczczasowa logika nauki języka przestaje działać tak jak wcześniej. Jeśli jesteś na innym etapie – ten tekst może pomóc Ci lepiej zrozumieć, dokąd prowadzi dalsza droga.

Wiemy, że poziomy językowe – A1, A2, B1, B2 i C1 – od lat wzbudzają wiele emocji. Istnieje duży rozdźwięk między tym, co widnieje w opisach poziomów, tym, co wydaje nam się że one oznaczają, a tym jak nauka języka faktycznie wygląda w praktyce.

Kiedy do nas przychodzicie, macie bardzo różne doświadczenia: jedni „utknęli” na B1, inni mówią płynnie, ale odczuwają trudność w pisaniu, jeszcze inni mają poczucie, że „coś jest nie tak” i na pewno „mają braki w gramatyce”, choć bardzo często okazuje się, że problem leży zupełnie gdzie indziej. Dochodzą do nas też sygnały, że trudno jest Wam wytłumaczyć znajomym, że formalnie ukończyliście kurs A2, a jednocześnie potraficie w zasadzie rozmawiać w języku obcym o niemal wszystkim.

Dlatego chcemy podzielić się naszym spojrzeniem na poziomy językowe – spojrzeniem, które z jednej strony opiera się na zapleczu filologicznym i akademickim, a z drugiej na ponad 10-letniej praktyce dydaktycznej.

Według szacunków opartych na wytycznych Instytutu Cervantesa przejście drogi od poziomu zerowego do solidnego B1 wymaga około 270 godzin zajęć kursowych (konkretnie: A1 – 60h, A2 – 90h, B1 – 120h). Wejście na poziom B2 zakłada kolejne 150 godzin kursu, natomiast osiągnięcie poziomu C1 – dalsze około 180 godzin zajęć. Łatwo zatem zauważyć, że przechodzenie na coraz wyższe poziomy języka wiąże się z większą liczbą godzin spędzonych na kursach pod okiem wykwalifikowanych specjalistów, nie uwzględniając jeszcze pracy własnej, którą należy wykonać samodzielnie.

Czym różni się nauka na poszczególnych poziomach? Istnieje istotna różnica między poziomami A1, A2, B1 a poziomami B2 i C1.

 

Poziomy A1-B1: struktura, dynamika, przełomy, zabawa

Na poziomach A1, A2, B1 nauka jest bardziej ustrukturyzowana. Większość uczących się przechodzi dość podobną drogę, a progres jest stosunkowo przewidywalny. Właśnie dlatego na tych poziomach szczególnie dobrze sprawdzają się podręczniki i jasno zaplanowane sylabusy.

Dla nas – jako Waszych nauczycieli – najważniejsze na tych etapach jest przyzwyczajać Was do rozmawiania w języku, którego się uczycie. Od pierwszych zajęć. Chodzi o wypracowanie naturalnych reakcji: spontanicznego zadawania pytań, dopytywania, wypowiadania się i opowiadania. Wiemy, że to lubicie i wiemy, że bywa to dla Was zaskakujące. I skutkuje pozbywaniem się „blokady językowej” od samego początku procesu nauki.

Na poziomach A1-B1 nauka jest bardzo dynamiczna:

  • z tygodnia na tydzień pojawiają się nowe struktury,
  • nowe czasy gramatyczne,
  • nowe obszary tematyczne.
 

Przełomy są częste i wyraźne. Czujemy, że nagle umiemy powiedzieć więcej, szybciej, pewniej. To poczucie progresu jest dodatkowo wzmacniane przez fakt, ze nawet bardziej abstrakcyjne zagadnienia wydają się bardzo życiowe i praktyczne. Ćwiczenia są „namacalne”, a efekty stosunkowo szybko zauważalne.

W efekcie łatwo uwierzyć, że dalsza nauka będzie wyglądała podobnie: jak lista zagadnień do „odhaczenia”, aż w końcu język się po prostu „skończy”.

Tak się jednak nie dzieje.

 

Poziom B2: moment zmiany logiki

W idealnych warunkach – po około 270 godzinach kursu – przychodzi czas na poziom B2. Dla wielu osób jest to moment kryzysowy, i to zupełnie nieprzypadkowo. Satysfakcja z prowadzonych rozmów w języku obcym na najróżniejsze tematy zderza się z mniej namacalnym postępem, który zaczyna się „rozmywać”. Powoli pojawia się wrażenie, że „wszystko już było”, a my mamy „braki”.

Nauka na tym poziomie przestaje obfitować w cotygodniowe, spektakularne przełomy. Mimo że bogacto tematów jest niezwykle inspirujące, podskórnie czujemy, że dochodzimy do ściany. Zaczynamy bowiem uczyć się struktur, które na pierwszy rzut oka wydają się „nieżyciowe”. Pojawiają się nam w głowie pytania: „Kto tak mówi?”, „Po co mi to?”. To ten moment, w którym warto zaufać procesowi. Nawet wtedy, kiedy walcząc o poprawną i skomplikowaną odmianę czasownika zapominamy jak powiedzieć „marchewka” i całe zdanie się rozsypuje.

To dlatego, że na poziomie B2 przestajemy się uczyć wyłącznie języka jako narzędzia, a zaczynamy uczyć się języka jako systemu stylów, rejestrów i kontekstów.

To poziom, na którym:

  • uczymy się, jak brzmieć bardziej oficjalnie,
  • negocjować i wyrażać przypuszczenia,
  • analizować teksty osadzone w konkretnych realiach kulturowych,
  • zaczynamy rozumieć, że język nie istnieje w próżni – czasami wypowiedź należy zmiękczyć, a czasami musimy wyczuć czyjś dystans, ironię czy niedopowiedzenie, a nawet wykryć nieścisłości czy sprzeczności!
 

Praca z dokumentami urzędowymi, felietonami, fragmentami literatury czy debatami publicznymi oznacza kontakt ze światami, z którymi często nie obcujemy na co dzień – również w języku ojczystym. Dlatego dydaktycznie nauka na B2 przebiega dwutorowo:

  • intensywnie rozwijamy mówienie i płynność (kontynuacja A1–B1) i poznajemy po raz pierwszy sporą liczbę nowych zagadnień gramatycznych,
  • równolegle budujemy kompetencje humanistyczne i tekstowe.
 

To trochę jak przygotowanie do matury z języka polskiego: trzeba umieć postawić tezę, uzasadnić ją, napisać tekst spójny i logiczny. Nieprzypadkowo egzaminy B2 w językach romańskich sprawdzają rozumienie tekstów literackich i kulturowo zanurzonych. Poziom B2 to już pewien poziom językowego luksusu – w sensie dostępu do sensu, niuansu i kontekstu. Na tym etapie odkrywamy, że znajomość gramatyki i słownictwa to nie wszystko. Pojawiają się inne kompetencje: argumentowanie, synteza, interpretacja, praca z rejestrem językowym oraz różnorodnością wariantów językowych.

 

Poziom C1: kompetencja meta, nie lista zagadnień

Na poziomie C1 poznajemy już głównie niuanse gramatyczne, a zasób słownictwa staje się tak szeroki, że przestaje dawać się opanować za pomocą list.

Nauka traci swoją wcześniejszą strukturę – nie dlatego, że jest chaotyczna, tylko dlatego że nie istnieje zamknięty zestaw zagadnień, który automatycznie przeprowadzi z dobrego B2 do dobrego C1.

Wierzymy, że kluczem do tego poziomu jest zrozumienie, czym jest ogłada językowa, intuicja językowa i osłuchanie z językiem. Skadają się na nią m.in.

  • streszczanie i synteza,
  • parafraza,
  • niuansowanie wypowiedzi,
  • operowanie rejestrem językowym,
  • logiczne porządkowanie myśli,
  • aparat krytyczny,
  • znajomość kontekstów kulturowych, odniesień,
  • poczucie humoru.
 

Tych umiejętności nie da się wyćwiczyć wyłącznie na ćwiczeniach gramatycznych. Wymagają one intensywnego kontaktu z autentycznym językiem: tekstami, debatą, literaturą, esejem, argumentacją, filmem. W takich sytuacjach pojawia się: dystans, niejednoznaczność, ironia, oficjalny ton, emocje czy konflikt. Umiejętności te można porównać do „mięśnia, o którego istnieniu nie wiedzieliśmy” – nagle zaczynamy go czuć, jak po intensywnym treningu sportowym. Nie da się go wypracować jednym ćwiczeniem, ani jedną metodą, ale bez niego nie sposób mówić o prawdziwej biegłości językowej.

Co ciekawe, odnosimy wrażenie, że w dobie mediów społecznościowych i tiktokizacji kultury, są to też obszary, z którymi jako społeczeństwo coraz rzadziej obcujemy także w języku ojczystym. Tym bardziej ważne jest posiadanie przestrzeni do kontaktu ze światem nieuproszczonym.

Nie mówimy tu o „byciu humanistą”, „byciu oczytanym” ani o jakimkolwiek wrodzonym talencie. Mówimy o konkretnych kompetencjach, które można rozwijać dokładnie tak samo jak mówienie czy rozumienie ze słuchu. Co więcej, jako dorośli ludzie korzystamy z ich na co dzień, choć często nie zdajemy sobie z tego sprawy. Na poziomie C1 niekoniecznie radzi sobie lepiej ten, kto mówi najwięcej i w najbardziej wyszukany sposób, tylko ten, kto umie nazwać problem, streścić go i zaproponować rozwiązanie.

Wiemy z doświadczenia, że kursy na poziomie C1 są dla Was szczególnie stymulujące i stanowią kompletną niespodziankę. Nikt bowiem nie jest przygotowany na tak radykalną zmianę sposobu nauki języka. Dlatego właśnie powstał ten tekst. Wierzymy, że nasza rola na każdym etapie to pokazać Wam szczerze i bez bajek, na czym polega Wasze zadanie – oraz sprawić, że uwierzycie, że jesteście w stanie to opanować! Bo jesteście! ❤️

 

Morał

W Ibericandum wkładamy dużo energii i serca w to, żebyście dobrze czuli się z językiem, którego się uczycie. Chcemy, żeby język stał się Wasz – żebyście go poczuli, oswoili i zaczęli używać po swojemu. Niezależnie od poziomu. Na każdym etapie nauki bawimy się językiem i zaprzyjaźniamy się z nim. Nie gonimy za perfekcją, bo ta po prostu nie istnieje – nawet u native speakerów. Uczymy się wspólnie kochać, pielęgnować i rozwijać język, który sami wybraliśmy jako użytkownicy z wyboru, a nie z przymusu.

Mamy nadzieję, że po lekturze tego artykułu łatwiej będzie Wam zobaczyć, na jakim etapie jesteście i jakie kompetencje możecie świadomie rozwijać dalej. Powodzenia i do zobaczenia na zajęciach!

 

Ważne zastrzeżenie: Moc powtórek

Poziomy językowe nie są etapami, które „zalicza się raz na zawsze”. Wręcz przeciwnie – zgodnie ze współczesną dydaktyką i wiedzą płynącą z neuronauk wiemy, że regularne wracanie do wcześniejszych poziomów jest nie tylko naturalne, ale wręcz konieczne. Nawet na poziomach B2 i C1 stale wracamy do treści z A1–B1, aby je utrwalić, pogłębić i zobaczyć w nowym świetle. To nie jest cofanie się ani powód do wstydu. To oznaka dojrzałej nauki.

Jednocześnie już na poziomach A1–B1 pracujemy z elementami konstruowania wypowiedzi, podstawami analizy dyskursu i kontaktu z kulturą – po to, aby położyć solidne fundamenty pod dalszy rozwój na poziomach B2 i C1. Na tym również polega profesjonalna, nowoczesna opieka dydaktyczna: na umiejętnym przeplataniu poziomów.

Dlatego ostatecznie traktujemy poziomy językowe umownie. Nie jako sztywne etykiety, lecz jako sygnał tego, gdzie w danym momencie znajduje się środek ciężkości kursu: czy bliżej struktur i oswajania języka, czy bliżej stylu, sensu i świadomego użycia. A Ibericandum to miejsce, gdzie znajdziesz grupę dla siebie.

Może Ci się spodobać

Czytaj dalej

kultura

Karnawałowe szaleństwo!

Co przychodzi Ci na myśl, kiedy słyszysz: karnawał? Dla mnie kiedyś to były faworki Babuni, przebierane imprezy w podstawówce i pojedyncze potańcówki w warszawskich barach.

Czytaj więcej »

Newsletter pełen słońca i nauki!

Dołącz do naszej społeczności i ciesz się najnowszymi wiadomościami i inspiracjami prosto z Półwyspu Iberyjskiego i Ameryki Łacińskiej!

Wypełnienie powyższego pola oznacza zgodę na otrzymywanie newslettera elektronicznego od Ibericandum Jakub Wojciech Jaworski. Zgodę można wycofać w dowolnym momencie, a jej cofnięcie nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem. Administratorem Twoich danych osobowych jest Ibericandum Jakub Wojciech Jaworski. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych, w tym Twoich praw, znajdziesz tutaj.